"Ogień się pali, a my nadal tacy mali. Ogień się pali, gdzie się wszyscy podziali?"
Rozdział
I
-Lu ! Wróciłem!
- Han, czekałem! Miałeś być godzine temu!
-Mam też inne życie poza szkołą !
-A ja poza domem! Ide teraz na zakupy a ty zamknij dom!
- Może wreszcie kupi nowy zamek?
-Wole mieć buty niż głupi zamek!
-Jest nas dwóch na pewno damy rade kupić zamek!
-Nie bądź głupi, nie pozwolą Ci pracować po tym co zrobiłeś!
-Nie muszę pracować legalnie.
-Matka nigdy by Ci na to nie pozwoliła!
-NIE MÓW O MATCE! - Krzyknął Han ze łzami w oczach.
-Też za nią tęsknie …
(Odgłos trzaśnięcia drzwiami)
...Szloch...
-Mamo... Kocham Cie! Zobaczysz damy sobie rade...
Jesteś Aniołek z którym moge zawsze porozmawiać...
Pomagasz mi zawsze... A ja Tobie nie mogę...
...Szloch...
-Gdzie jest ten pierdolony ojciec?! Miał się
zmienić a za to leży upity w rowie!
-Lu ! Wróciłem!
- Han, czekałem! Miałeś być godzine temu!
-Mam też inne życie poza szkołą !
-A ja poza domem! Ide teraz na zakupy a ty zamknij dom!
- Może wreszcie kupi nowy zamek?
-Wole mieć buty niż głupi zamek!
-Jest nas dwóch na pewno damy rade kupić zamek!
-Nie bądź głupi, nie pozwolą Ci pracować po tym co zrobiłeś!
-Nie muszę pracować legalnie.
-Matka nigdy by Ci na to nie pozwoliła!
-NIE MÓW O MATCE! - Krzyknął Han ze łzami w oczach.
-Też za nią tęsknie …
(Odgłos trzaśnięcia drzwiami)
...Szloch...
-Mamo... Kocham Cie! Zobaczysz damy sobie rade...
Jesteś Aniołek z którym moge zawsze porozmawiać...
Pomagasz mi zawsze... A ja Tobie nie mogę...
...Szloch...
-Gdzie jest ten pierdolony ojciec?! Miał się
zmienić a za to leży upity w rowie!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz